Dziś, z perspektywy czasu, patrzymy na BLACK SUGAR zdecydowanie nostalgicznie. W BLACK SUGAR wiedzieliśmy jedno: polska publika zasługuje na line-up, którego nie powstydziłyby się największe kluby w Holandii. Sprowadzenie w tamtym czasie dwóch gigantów Rawstyle’u – Radical Redemption oraz Warface – na jedno wydarzenie w Polsce, było ruchem, z którego do teraz jesteśmy bardzo dumni.
Geneza mroku: Dlaczego Łódź?
Wybór Łodzi na start całego uniwersum Black Sugar nie był przypadkowy. Łódź to miasto kontrastów, surowości – idealna sceneria dla Rawstyle’u. Klub Wytwórnia, ze swoją doskonałą akustyką i industrialnym sznytem, oferował przestrzeń, która mogła udźwignąć ciężar gatunkowy, jaki planowaliśmy zaserwować.
Nazwa Black Sugar miała symbolizować dualizm naszej muzyki w połączeniu z elementami live z Cukrowni Żnin, gdzie wszystko się zaczęło: z jednej strony słodycz euforycznych melodii, które unoszą duszę, z drugiej – czarny, brudny i bezlitosny kick, który uziemia i wyzwala pierwotną energię. „Time of Darkness” był manifestem: wychodziliśmy z cienia pandemii, by przywrócić Hardstyle’owi jego należne miejsce na mapie Polski.
Architektura Ciemności
To miała być Świątynia. Na edycję BLACK SUGAR przygotowaliśmy oprawę, która operowała głównie czernią, głęboką czerwienią i zimnym, białym światłem stroboskopowym. Na środku pamiętacie co się znajdowało? Portal. Portal do kolejnych edycji.
Scenografia w Wytwórni była surowa, oparta na potężnych ekranach LED, które wyświetlały animacje wprowadzające w klimat każdej części nocy. To właśnie w Łodzi narodziła się tradycja, który podtrzymujemy do teraz – „Intra” – specjalnie przygotowanych filmów z lektorem, które budowały napięcie przed wejściem każdego headlinera. Kiedy światła gasły, a z głośników wydobywał się głęboki głos zapowiadający nadejście „Czasu Ciemności”, w Wytwórni zapadała cisza, którą po chwili rozrywały pierwsze uderzenia pierwszych tracków setów. To było budowanie napięcia na poziomie kinowym, prawda?
Radical Redemption oraz Warface
Jeśli chcesz zadebiutować z przytupem, musisz uderzyć najcięższymi działami. Decyzja o sprowadzeniu Radical Redemption oraz Warface na jedną imprezę była w 2022 roku ruchem kluczowym. To jedni z największych przedstawicieli nurtu Rawstyle na świecie, artyści, którzy rzadko pojawiali się w Polsce.
-
Radical Redemption: Joey przyleciał do Łodzi z misją. Jego set był esencją militarnodramatycznego Rawu. Pamiętamy moment, gdy zagrał swoje największe hymny – cała Wytwórnia stała się jedną, rytmicznie poruszającą się armią. To wtedy narodził się ten specyficzny „vibe” Black Sugar, gdzie granica między sceną a parkietem przestała istnieć.
-
Warface: Youri przyniósł ze sobą niszczycielską energię „Live For This”. Jego agresywne kicki i niespożyta charyzma sprawiły, że kurz (dosłownie!) zaczął unosić się nad parkietem Wytwórni. To był test dla nagłośnienia, który klub zdał na szóstkę!
Obok nich stanęli nasi lokalni bohaterowie i rezydenci, w tym DJ Driver, który swoim setem udowodnił, że jest liderem i legendą polskiej sceny.
Dziedzictwo BLACK SUGAR: Time of Darkness
Black Sugar w Łodzi zakończyło parę lat temu, ale jego echo brzmi do dziś. Gdyby nie sukces tamtej nocy, nie byłoby Gliwic, Poznania, ani nadchodzącej wielkimi krokami Warszawy. To w Łodzi:
-
Ustaliliśmy standardy wizualne, których trzymamy się do dziś.
-
Zbudowaliśmy zaufanie u holenderskich agentów, dzięki czemu dziś możemy zapraszać takie legendy jak Atmozfears czy Zany.
-
Przede wszystkim – spotkaliśmy Was. Ludzi, dla których Hardstyle to nie muzyka, a styl życia.
Łódzka Wytwórnia na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako miejsce, gdzie BLACKSUGAROWY pył dla polskiego Hardstyle’u zostało wydobyte na powierzchnię. BLACK SUGAR: TIME OF DARKNESS pokazało, że polska scena nie jest gorsza od holenderskiej – potrzebowała tylko odpowiednich liderów i profesjonalnej oprawy.
Powrót do mroku, by zobaczyć światło
Pisząc ten artykuł w 2026 roku, przygotowując się do The Lights of Legends w Warszawie, czujemy ogromną nostalgię wobec tego, co wydarzyło się w Łodzi. BS1: Time of Darkness było fundamentem. Bez tamtego mroku nie docenilibyśmy światła, które dziś rozbłyska nad naszą marką.
Jeśli byłeś z nami w Wytwórni – jesteś Weteranem Mroku. Jeśli dołączyłeś później – wiedz, że każda sekunda nadchodzącej edycji w Progresji będzie hołdem dla tamtej nocy w Łodzi. Bo Black Sugar to nieustanna podróż, która zaczęła się od jednego, potężnego uderzenia kicka – w Łodzi, podczas TIME OF DARKNESS.








